niedziela, 13 grudnia 2015

Koronkowe pierniczki

Kolejne pierniczki zawieszki do prezentów :)
Tym razem koronkowe serducha!
A pakuję tak:





Jako, że wyzwanie w Pomorze Craftuje jeszcze trwa, to grzechem byłoby ich nie zgłosić :)

Pozdrawiam Słodko!


poniedziałek, 5 października 2015

Placuszki kukurydziane

Przepis prosty, szybki i pyszny!
To lubię.
Dodatkowo zmywania nie ma dużo ;)





Placuszki kukurydziane



- puszka kukurydzy

- jajko
- 8 łyżek mleka
- 3 łyżki oleju,
 - pół papryki czerwonej (sama nie przepadam, więc dodaję mniej)

mała cebula
- 100g mąki
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli,
- pieprz, papryka słodka, bazylia do smaku


Kukurydzę odsączamy z zalewy. Cebulę kroimy w kostkę. Wszystkie składniki poza warzywami blendujemy na gładką masę, dodajemy kukurydzę i blendujemy jeszcze chwilę. Dodajemy cebulę i kukurydzę. Mieszamy łyżką. Smażymy z obu stron na rozgrzanej patelni. Jemy ciepłe :)

Świetnie smakują same w sobie, ale też pysznie z sosami jogurtowymi,czosnkowymi, czy nawet ketchupem!
Dodać do nich można w zasadzie wszystko co na pasuje do kukurydzy. U nas często pojawiają się z kurczakiem z rosołu, z boczkiem, z pomidorami, cukinią... Wszelkie "resztki" znajdą swoje miejsce w tych placuszkach i dodadzą nowego "smaczku".

Jeśli je zrobicie, pochwalcie się fotkami!

Smacznego :)

środa, 26 sierpnia 2015

Profesjonalne-nieprofesjonalne narzędzie :)

Witajcie :)
Każdy, kto zaczyna swoją przygodę z dekorowaniem lukrem, dość szybko zdaje sobie sprawę z tego, że potrzeba mu czegoś takiego:




Źródło: cookielandcutters.com
Niespełna rok temu nie wiedziałam nawet jak ten sprzęt nazwać, tym samym szanse na znalezienie i kupienie go były marne!
Dziś wiem, że owo narzędzie to specjalistyczny szpikulec do dekorowania ciast i ciasteczek.





Długo myślałam jak go zastąpić, co zrobić, skoro nigdzie go nie znajdę. No i wymyślałam, a to wykałaczki, które jakieś jednak były za grube, no i łapały kolor, a to wyparzone szpilki, które były jakieś takie zupełnie nieporęczne.
Aż wpadłam na pomysł, że sama sobie takie coś zrobię!
Przecież to tylko kawałek igły i rączka!

Zatem do dzieła!
Potrzebujemy sprzętu tnącego o wiercącego.
Igły, jednej z grubszych z zestawu.
Kawałka drewienka (swój kupiłam za jakieś 3zł w sklepie typu obi, castorama itp.
Ewentualnie kawałek masy samoutwardzalnej.


Drewienko przycinamy na pożądaną długość, u mnie około 12cm.
Z jednej strony wiercimy otwór około 1cm długości, o średnicy naszej igły.

Końcówkę igły (tę z uszkiem) smarujemy klejem typu kropelka i wciskamy w otwór naszej rączki.
Jeśli posiadamy masę samoutwardzalną to łączenie igła-rączka zabezpieczamy ową masą. Tworząc taki "dzióbek".
Czekamy aż masa wyschnie i gotowe!
Swój szpikulec pomalowałam dodatkowo bejcą, dodałam też ciemno zielone paski.Zabezpieczyłam lakierem :)

Tak prezentuje się gotowy wyrób "hand made" na tle tego oryginalnego:

Moim zdaniem ten "mój" jest stabilniejszy i jakoś łatwiej mi z nim pracować, ale może to być tylko efekt przyzwyczajenia ręki właśnie do niego. Dodatkowo wszystkie elementy, z których został zrobiony miałam w domu, więc koszty produkcji praktycznie zerowe.
Szpikulec w sklepach kosztuje około 20zł plus przesyłka ;)

Dajcie znać,pochwalcie się zdjęciami, jeśli stworzycie własne szpikulce :))

Pozdrawiam!

piątek, 31 lipca 2015

Kolorowe ciasto piernikowo-buraczano-szpinakowo-marchewkowe z polewą czekoladową i domowymi lodami!

Proszę nie regulować ekranów. Nie ma tutaj żadnej pomyłki.
Tak. Dokładnie tak!
Ciasto jest kolorowe, bardzo słodkie, aromatyczne, wilgotne i nie czuć w nim ani buraków, ani szpinaku, ani marchewek :)

No to do dzieła!

Jeśli chcemy ciasto podać z lodami, zacznijmy od nich :)

Przepis jest banalnie prosty!


Lody 

Ubić kubek śmietany 30/36% (250ml). Miksując na wolnych obrotach dodawać po łyżce mleko skondensowane (całą puszkę). I to jest nasza baza. Jeśli chcemy lody truskawkowe dodajmy szklankę,bądź dwie zblendowanych truskawek(oczywiście bez szypułek). Masz ochotę na jagodowe, dodaj szklankę jagód, mogą być w całości, mogą być lekko rozdrobnione. Smaków do wyboru mnóstwo.
U mnie lody są truskawkowe :)
Przygotowaną masę lodową wrzucamy do zamrażania na co najmniej 4 godziny. Co pół godziny można wyjąć je i przemieszać. Ja tego nie robiłam, więc lody są dosyć twarde, niemniej pyszne!


Ciasto

po pół szklanki startych na małych oczkach tarki buraków, marchewek i zblendowanego szpinaku
3 jajka
1,5 szklanki cukru
1łyżka cukru waniliowego
2 szklanki mąki
łyżeczka proszku do pieczenia
pół szklanki oleju
2 łyżeczki octu jabłkowego
łyżeczka kwasku cytrynowego
łyżka wody
łyżeczka cynamonu
pół łyżeczki imbiru
bułka tarta

Marchewkę,szpinak i buraki umieszczamy w 3 miskach. Później dodamy do nich ciasto. Do marchewki i buraków dodajemy imbir i cynamon (po połowie ich ilości z listy).

Białka ubijamy z cukrem i cukrem waniliowym, dodajemy żółtka mieszamy chwilę. Wsypujemy mąkę, proszek dopieczenia, dolewamy oleju, mieszamy. Powstanie bardzo gęste ciasto. Dodajemy ocet, wodę, kwasek i szybko miksujemy.
Do przygotowanych wcześniej miseczek z warzywami dodajemy po 1/3 ciasta i mieszamy łyżką do momentu połączenia składników. Formę posmarowaną masłem/olejem i wysypaną bułką tartą zaczynamy napełniać ciastem. Ja robiłam to łyżką, dodając na zmianę ciasto marchewkowe, buraczane i szpinakowe. Pieczemy w 180°C przez ok. 30 minut (do suchego patyczka).




Polewa

4 łyżki serka mascarpone
dwie łyżki wody/mleka
4 łyżki kakao
łyżka cukru/miodu

W rondelku wymieszać wszystkie składniki, podgrzewając na małym ogniu, aż polewa będzie gładka i płynna.

Polewą polać całe ciasto, albo tylko kawałek, a może podać ją obok ciasta na talerzyku? To już pozostawiam Waszej wyobraźni. Dodajcie też łyżkę/gałkę (czy ile chcecie) lodów i pałaszujcie na zdrowie! :)

Samo ciasto jest wegańskie i takim pozostaje podane bez lodów i polewy.
Zapewniam, że jest wtedy równie pyszne!


Z efektów jestem bardzo dumna, więc zgłaszam to jakże nietypowe ciasto do konkursu organizowanego przez Wielki Apetyt!
Zwłaszcza, że Alicję prowadzącą tego inspirującego bloga miałam okazję poznać osobiście na szkoleniu pierniczkowym z A ja to pierniczę!

Pozdrawiam i wszystkiego smacznego Wam życzę :)

środa, 10 czerwca 2015

Śniadaniowy krem z avocado.

Witajcie :)
Godzina co prawda już bardziej obiadowa niż śniadaniowa, ale na dobry przepis nigdy nie jest za późno!

Zwłaszcza jeśli jest szybki, prosty i wychodzą z niego pyszności!


Na śniadaniowy krem z avocado potrzebujemy:
- dojrzałe avocado,
- dojrzał banan lub dwa jeśli je bardzo lubimy;)
- dwie łyżeczki kakao,
- 2 łyżki płynnego miodu

Wykonanie jest banalnie proste. Blendujemy wszystko razem i zajadamy!

Smacznego!


Smacznego :)

wtorek, 19 maja 2015

Tarta z kurczakiem i szparagami

Uwielbiam piec, dało się to już pewnie zauważyć ;)
 Nowością jest natomiast to, że dziś nie przedstawię słodkiego wypieku. Kolejną to, że będzie też przepis!

To co? Zaczynamy!

Tarta z kurczakiem i szparagami

Ciasto:
- 2 szklanki mąki
- 150g masła/margaryny
- jajko
- 3 łyżki śmietany
- szczypta soli

Nadzienie:
- pęczek szparagów
- gotowany kurczak (u mnie z rosołu, ale smażony też się doskonale nada)
- 2-3 pomidory
- marchewka z rosołu (można pominąć)
- 150ml śmietany (u mnie 30%, ale z powodzeniem można ją zastąpić 18%)
- jajko
- sól
- pieprz

Zaczynamy od ugotowania szparagów w wodzie z dodatkiem soli i cukru. Szparagi wrzucamy do wrzątku. Gotujemy 15 minut, odcedzamy.

Z podanych składników zagniatamy ciasto.


Ciastem wyłożyć formę (u mnie zwykła blacha) i podpiec 10 minut w 180 stopniach.


Na tak przygotowaną bazę wrzucamy szparagi, kurczaka i marchewkę z rosołu, na to kładziemy pomidory.


W miseczce mieszamy jajko ze śmietaną, pieprzem i solą.



Tak przygotowaną mieszankę wlewamy na naszą tartę.

Pieczemy przez 25 minut w 180 stopniach, czekamy niecierpliwie i wyciągamy to:



Nie spuszczamy z oka ani na moment, bo właśnie tyle potrzeba, aby tarta zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach!

Smacznego!

Ps. Jeśli ktoś z przepisu skorzysta chętnie przyjmę i opublikuję zdjęcia Waszych poczynań!

środa, 13 maja 2015

2. Pomarańczowo i energetycznie!

Witajcie :)
Niedawno brałam już kolejny raz udział w wymiance z przezdolnymi Biżuteryjkami. Zabawa polega na tym, aby każda osoba zrobiła prezent wylosowanej przez siebie uczestniczce. Ja trafiłam na Orangecountry więc ciasteczka musiały być pomarańczowe! (Prezenty biżuteryjne prezentuję na moim drugim blogu: Wyplatane Opowieści)
 
Ciasteczka wyżej zostały sklasyfikowane jako najładniejsze, więc poleciały w prezencie. Reszta została z radością pochłonięta przez nas ;)







Dodatkowo kilka ciasteczek wylądowało w pysznych lodach... Pomarańczowych! :D
Słodkiego wieczoru wszystkim życzę :)

sobota, 9 maja 2015

Witam i o słodkości pytam ;)

Serdecznie witam każdego, kto tutaj wstąpi, na chwilę, dwie i tych, którzy zostaną na stałe :)

Co tutaj znajdziecie?
Najczęściej ciasteczka. Ale nie takie zwykłe ciasteczka, o nie! Zapraszam Was do świata lukru, tylek i rękawów cukierniczych!
Od czasu do czasu podrzucę jakieś radny (np. co to są te tylki i po co to?), czasem jakiś przepis, niekoniecznie na słodko.
Lubię eksperymentować, co można zobaczyć też na moim drugim blogu :)

Po co zakładam kolejny blog kulinarny, skoro jest już ich mnóstwo?
Z prostej przyczyny, bo chcę się dzielić radością jaką daje mi to co robię w mojej maleńkiej kuchni :)
Bo brakuje mi na co dzień kolorów. Polskie morze jest piękne niestety tylko kilka tygodni w roku, pozostały czas to ciągła plątanina deszczu, chmur, wiatru i chłodu. Lukier za to jest kolorowy, słodki i zdecydowanie dodaje mi energii do działania!
Jeśli chcecie zobaczyć co da się zrobić z prostych składników dostępnych powszechnie i za rozsądne kwoty, po prostu zaglądajcie!

Pozdrawiam wszystkich serdecznie znad Bałtyku i życzę