wtorek, 19 maja 2015

Tarta z kurczakiem i szparagami

Uwielbiam piec, dało się to już pewnie zauważyć ;)
 Nowością jest natomiast to, że dziś nie przedstawię słodkiego wypieku. Kolejną to, że będzie też przepis!

To co? Zaczynamy!

Tarta z kurczakiem i szparagami

Ciasto:
- 2 szklanki mąki
- 150g masła/margaryny
- jajko
- 3 łyżki śmietany
- szczypta soli

Nadzienie:
- pęczek szparagów
- gotowany kurczak (u mnie z rosołu, ale smażony też się doskonale nada)
- 2-3 pomidory
- marchewka z rosołu (można pominąć)
- 150ml śmietany (u mnie 30%, ale z powodzeniem można ją zastąpić 18%)
- jajko
- sól
- pieprz

Zaczynamy od ugotowania szparagów w wodzie z dodatkiem soli i cukru. Szparagi wrzucamy do wrzątku. Gotujemy 15 minut, odcedzamy.

Z podanych składników zagniatamy ciasto.


Ciastem wyłożyć formę (u mnie zwykła blacha) i podpiec 10 minut w 180 stopniach.


Na tak przygotowaną bazę wrzucamy szparagi, kurczaka i marchewkę z rosołu, na to kładziemy pomidory.


W miseczce mieszamy jajko ze śmietaną, pieprzem i solą.



Tak przygotowaną mieszankę wlewamy na naszą tartę.

Pieczemy przez 25 minut w 180 stopniach, czekamy niecierpliwie i wyciągamy to:



Nie spuszczamy z oka ani na moment, bo właśnie tyle potrzeba, aby tarta zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach!

Smacznego!

Ps. Jeśli ktoś z przepisu skorzysta chętnie przyjmę i opublikuję zdjęcia Waszych poczynań!

środa, 13 maja 2015

2. Pomarańczowo i energetycznie!

Witajcie :)
Niedawno brałam już kolejny raz udział w wymiance z przezdolnymi Biżuteryjkami. Zabawa polega na tym, aby każda osoba zrobiła prezent wylosowanej przez siebie uczestniczce. Ja trafiłam na Orangecountry więc ciasteczka musiały być pomarańczowe! (Prezenty biżuteryjne prezentuję na moim drugim blogu: Wyplatane Opowieści)
 
Ciasteczka wyżej zostały sklasyfikowane jako najładniejsze, więc poleciały w prezencie. Reszta została z radością pochłonięta przez nas ;)







Dodatkowo kilka ciasteczek wylądowało w pysznych lodach... Pomarańczowych! :D
Słodkiego wieczoru wszystkim życzę :)

sobota, 9 maja 2015

Witam i o słodkości pytam ;)

Serdecznie witam każdego, kto tutaj wstąpi, na chwilę, dwie i tych, którzy zostaną na stałe :)

Co tutaj znajdziecie?
Najczęściej ciasteczka. Ale nie takie zwykłe ciasteczka, o nie! Zapraszam Was do świata lukru, tylek i rękawów cukierniczych!
Od czasu do czasu podrzucę jakieś radny (np. co to są te tylki i po co to?), czasem jakiś przepis, niekoniecznie na słodko.
Lubię eksperymentować, co można zobaczyć też na moim drugim blogu :)

Po co zakładam kolejny blog kulinarny, skoro jest już ich mnóstwo?
Z prostej przyczyny, bo chcę się dzielić radością jaką daje mi to co robię w mojej maleńkiej kuchni :)
Bo brakuje mi na co dzień kolorów. Polskie morze jest piękne niestety tylko kilka tygodni w roku, pozostały czas to ciągła plątanina deszczu, chmur, wiatru i chłodu. Lukier za to jest kolorowy, słodki i zdecydowanie dodaje mi energii do działania!
Jeśli chcecie zobaczyć co da się zrobić z prostych składników dostępnych powszechnie i za rozsądne kwoty, po prostu zaglądajcie!

Pozdrawiam wszystkich serdecznie znad Bałtyku i życzę